Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 29 października 2026 11:15
Reklama

Rodzinna sukcesja. O trójboju siłowym z Tomaszem Bejgrowiczem

Gościem audycji "Dogrywka" był świeżo upieczony mistrz świata - Tomasz Bejgrowicz. Rozmawialiśmy o specyfice sportów siłowych, przygotowaniach do zawodów, ale też o walce z kontuzjami.
Rodzinna sukcesja. O trójboju siłowym z Tomaszem Bejgrowiczem
Tomasz Bejgrowicz

Autor: Damian Myszewski


W ubiegłą niedzielę (25 października) w Pabianicach zakończyły się mistrzostwa świata w trójboju siłowym federacji GPC. 5 medali przywieźli z nich reprezentanci Tczewa.  Srebro i brąz zdobył Marek Tokarski. Krążek z najmniej cennego krużcu w konkurencji martwego ciągu masters do 110 kg, srebro dołożył w tej samej konkurencji, ale w oddzielnej klasyfikacji dla służb mundurowych. Kolejne mistrzostwo świata, tym razem z martwym ciągu masters dołożył legenda tczewskich sportów siłowych Józef Bejgrowicz. Z kolei jego syn - Tomasz, w martwym ciągu zainkasował srebro, zaś w całym trójboju siłowym sięgnął po mistrzostwo globu. Zrobił to mimo 6-letniej przerwy.
 


Jaki ojciec, taki syn



Powrót zawodnika był efektem zapowiedzi jego ojca, Józefa. Czempionat w Pabianicach był jednym z jego ostatnich po ponad 50 latach kariery sportowej. Kolejny wspólny start był małym rodzinnym marzeniem. Swoją relację budowali zresztą także na pomoście. Tomasz spędzał czas na siłowni od dzieciństwa, towarzysząc ojcu podczas jego treningów. W wieku 14 lat z jego inicjatywy wystartował w pierwszych zawodach - mistrzostwach Polski w Dobrzeniu Wielkim. Niezwykle udanie, bo na jego szyi pojawił się srebrny medal w wyciskaniu sztangi leżąc. Podniósł wówczas 55 kilogramów przy własnej masie ciała wynoszącej 50 kilo. Bejgrowiczowie przygotowania do pabianickich zawodów rozpoczęli od wspólnych treningów w Finlandii, gdzie Tomasz mieszka na co dzień. 

 

Pomocna fińska sauna

 

Sześcioletnia przerwa w startach Tomasza rozpoczęła się podczas przygotowań do mistrzostw świata w Irlandii. Wówczas przez pandemię zamknięto sportowe obiekty, w tym siłownie. Nasz gość skoncentrował się na własnym biznesie. Nie zakończył definitywnie przygody z treningami, ale traktował je już bardziej rekreacyjnie. Na tymczasową emeryturę odchodził sportowiec w pokaźną kolekcją tytułów.

Chociażby w 2018 roku podczas mistrzostw świata w Trnawie na Słowacji, Bejgrowicz zdobył złoty medal i ustanowił rekord świata w martwym ciągu w swojej kategorii, podnosząc 201 kg. Jak opowiadał, uzyskanie wymaganego limitu wagowego (do 90 kg) wymagało zredukowania masy ciała o 18 kilo. Pomogła dieta, sauna i bieganie, w tym przebiegnięcie dystansu półmaratonu na stadionie lekkoatletycznym bezpośrednio przed procesem ważenia. Bejgrowicz jest absolwentem studiów psychologicznych. Wskazuje, że wiedza teoretyczna pomaga mu w utrzymaniu koncentracji podczas zawodów oraz w radzeniu sobie z ciężarami, których waga przekracza 200 kilogramów.

 

Niestety większość zawodników zmaga się z kontuzjami. Startują na środkach przeciwbólowych, smarują się maściami przeciwbólowymi. To, co robią na pomoście, to nie jest normalne, żeby podnosić po 200-300 kg. Zwykły zjadacz chleba nie jest w stanie takich ciężarów normalnie podnieść. To wiąże się z ciężkim treningiem, z wyrzeczeniami. Niektórzy nawet nie mają czasu na spędzenie czasu z rodziną, bo trenują wieczorami.

- opowiadał

 

Jak podejść do trójboju?

 

Dyscyplina obejmuje trzy konkurencje: martwy ciąg, wyciskanie sztangi leżąc i przysiad ze sztangą. przysiad ze sztangą. Ta ostatnia, jak twierdzi Bejgrowicz, jest najtrudniejszym technicznie elementem. Sędziowie oceniają zejście osi biodra poniżej kolan. 

 

Nie dość, że kolana dosyć mocno dostają, to do tego biodra. Trzeba tę sztangę utrzymać w odpowiedniej wysokości na plecach. Nadgarstki są dosyć mocno wygięte, [...] łokcie. Zdarzało się, że podczas przysiadu ze sztangą dochodziło do zerwania tricepsa. Przykładowo nieodpowiednio zadziałała obsługa techniczna. Nie zdążyła ściągnąć sztangi z pleców tego zawodnika, który akurat robił przysiad. 


- mówił podczas "Dogrywki" świeżo upieczony mistrz świata



Bejgrowicz stosuje model treningowy łączący ćwiczenia siłowe z aktywnością wytrzymałościową. Korzysta z ergometru wioślarskiego oraz roweru stacjonarnego. To, że kardio nie jest mu obce, może potwierdzić zdobyty pod koniec sierpnia brązowy medal w biegu na 1000 metrów podczas światowych igrzysk polonijnych w Ustce. 

W audycji zahaczyliśmy także o wątki finansowe. Trójbój siłowy jest dyscypliną nieolimpijską, co wiąże się z brakiem państwowych stypendiów sportowych. Udział w zawodach jest finansowany z własnych środków lub przy wsparciu prywatnych sponsorów i samorządów.
 

Jak ja zaczynałem uprawiać [trójbój - przyp. red.] w 1994 roku, to była dyscyplina w ogóle niszowa. Nawet śmiano się z nas, co my tam robimy w tej piwnicy. [...] Teraz można powiedzieć, że praktycznie na każdej siłowni wykonuje się elementy trójboju siłowego. Jest i przysiad, jest i wyciskanie. Martwy ciąg jest bardzo popularny w tym momencie. 

 

Jakie są najbliższe plany sportowe Tomasza Bejgrowicza, czy kontuzje są integralną częścią trójboju siłowego i czy na zawodach można znaleźć przyjaciół? Odpowiedzi na te pytania uzyskacie, słuchając całej rozmowy:
 

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

W Twojej okolicy dzieje się coś, czym warto się podzielić z innymi? Coś Cię martwi, a my możemy pomóc? A może jesteś organizatorem wydarzenia i chcesz je dodać do naszego kalendarza? Napisz do nas na: [email protected].

Reklama