Reprezentanci tczewskiego środowiska frame runningu z pewnością zapamiętają wrzesień jako udany miesiąc. Po serii wyjazdów wrócili do naszego miasta z medalami oraz nową kategorią startową. Magdalena Okapiec-Kortas, prezeska Stowarzyszenia na rzecz Szkolnictwa Specjalnego w Tczewie, oraz Dominik Brosze, nauczyciel Zespołu Placówek Specjalnych w Tczewie przedstawili na naszej antenie ostatnie sukcesy Mobilernych.
Czym jest mobiler dla podopiecznych?
Mobiler to w dużym uproszczeniu trójkołowy rower bez pedałów. Użytkownik porusza się nim poprzez odpychanie się nogami od podłoża. Sprzęt umożliwia bieg osobom np. poruszającym się na co dzień na wózkach inwalidzkich.
[Jedna z naszych absolwentek - przyp. red.] spróbowała po raz pierwszy [biegu na mobilerze - przyp. red.]. To były dla niej niesamowite wrażenia. Później nam pisała, dziękowała, że mogła spróbować czegoś nowego. Wsiadła na mobilera, zrobiła pierwsze kroki i szczęśliwa, zadowolona wróciła do domu pełna optymizmu i pewna tego, że następnym razem na pewno się u nas pojawi.
- mówiła na naszej antenie prezeska SnRSS
[...] Rodzice bardzo się angażują, jeśli widzą, że dziecko naprawdę stawia pierwsze kroki, potrafi biec. To zaangażowanie u rodziców jeszcze bardziej rośnie i naprawdę możemy liczyć na super współpracę z nimi.
- dodawał Dominik Brosze
Stale powiększająca się liczba osób, które korzystają z takiego sprzętu powoduje, że opiekunowie starają się zapewnić większą dostępność do mobilerów. Jak zapowiedziała Okapiec-Kortas grupie udało się zakupić duńską wersję trójśladu. To będzie już 10 mobiler na stanie organizacji.
Koszt zakupu jednego takiego urządzenia przekracza 10 tysięcy złotych. Mobilery produkują między innymi firma Ormesa oraz Złotowianka. Fundacja organizuje też dla osób z niepełnosprawnościami obozy sportowe w Centrum Frame Runningu w Złotowie. Tczewska grupa stara się o wyjazd swoich podopiecznych na dwa takie wydarzenia, m.in. dzięki udziałowi w Rajdzie Gorących Serc w Warszawie.
Przed imprezą obowiązywało wpisowe. To było 2000 zł, które my, jako uczestnicy płaciliśmy z własnej kieszeni. Dzięki temu, że zapłaciliśmy i wystartowaliśmy w tym rajdzie, to nasze dzieciaki będą miały mini obozy [...].
- tłumaczył Brosze
Rywalizacja dla uśmiechu
Tczewianie mogą zobaczyć mobilery w akcji chociażby na parkrunach, ale i na stadionie przy ulicy Bałdowskiej. Od czerwca zawodnicy SnRSS przygotowywali się tam do startu w zawodach w Karpaczu. Podczas IV Dolnośląskiego i II Międzynarodowego Mityngu Frame Runningu zdobyli 6 medali. W biegu na 100 metrów Leszek Kreja wywalczył srebrny medal, zaś Antoni Sińczuk brąz. Na szyi Kreji zawisło srebro także w biegu na 200 metrów. Największą radość przyniosła natomiast konkurencja biegu na 60 metrów. Całe podium zajęli Tczewianie (złoto - Sińczuk, srebro - Krystian Wyczyński, brąz - Aleksander Kropidłowski).
Dzięki świetnym wynikom Antoni Sińczuk został dostrzeżony przez trenera polskiej reprezentacji Grzegorza Dorszyńskiego. W Gorzowie Wielkopolskim przeszedł testy medyczne.
Testy wyglądały tak, że byliśmy zaproszeni przez lekarza i fizjoterapeutów do pomieszczenia, w którym dzieciaki były badane pod kątem sprawności i ruchliwości.
- mówił Dominik Brosze
Sińczyk otrzymał kategorię startową T72. Taka klasyfikacja pozwala na oficjalne starty na dystansach sprinterskich i średnich (60, 100 i 400 metrów) na zawodach rangi krajowej i międzynarodowej. Profesjonalizacja zawodników to nic dziwnego. Frame running jest już szanowaną dyscypliną parasportową. Za dwa lata zadebiutuje zresztą na igrzyskach paralimpijskich w Los Angeles.
Myślę, że nasi zawodnicy dopiero doświadczają tej rywalizacji, bo byliśmy dopiero na dwóch takich wydarzeniach, gdzie faktycznie musieli się ścigać. Więc nie jest to najważniejsze. Wiadomo, my ich przygotowujemy do tego, żeby nasi podopieczni robili to dobrze, żeby zrobili to w miarę swoich możliwości jak najszybciej. Kto jakie miejsce zajmie, czy będzie ten medal, czy będzie podium, to już ani dla nich, ani dla nas nie jest takie ważne. Jesteśmy na początku tej drogi. Natomiast podejrzewam, że z czasem to może być tak, że ta rywalizacja jednak wejdzie im w krew.
- wyjaśniała Magdalena Okapiec-Kortas
We wrześniu Antoni Sińczuk i Leszek Kreja wystąpili także podczas finału Paralekkoatletycznego Grand Prix Polski, gdzie spotkali krajową czołówkę. Tym bardziej cieszą wysokie lokaty (kolejno piąte i szóste miejsce).
Co w przyszłości?
W najbliższym czasie grupa wyjeżdża na obóz do Karpacza. Nawiązała tam współpracę z Jarosławem Rolą, konstruktorem pojazdów dla osób z niepełnosprawnościami. Celem spotkania jest stworzenie terenowego mobilera przystosowanego do tras górskich. Ponadto grupa będzie współorganizować drugą edycji biegu Wings for Life w Tczewie. Wydarzenie zaplanowano na 9 maja.
Poniżej pełna rozmowa z Magdaleną Okapiec-Kortas i Dominikiem Brosze o przyszłości, ale też sukcesach Mobilernych:


Napisz komentarz
Komentarze