Spór o granice: Dlaczego wniosek Tczewa został odrzucony?
Wydanie negatywnej opinii w sprawie wniosku o zmianę granic administracyjnych Tczewa wywołało skrajne emocje - od satysfakcji wójta gminy wiejskiej, po zaskoczenie prezydenta miasta. Wojewoda podkreśla, że każda taka uchwała jest "trudnym orzechem do zgryzienia”, wymagającym wieloaspektowej analizy, która wykracza poza suche dane liczbowe.
Kluczowym argumentem przeciwko propozycji miasta była skala planowanej ekspansji. Powierzchnia, którą Tczew zamierzał przejąć od gminy wiejskiej, spowodowałaby, że miasto stałoby się dwukrotnie większe niż obecnie.
Jeżeli chodzi o miasto Tczew i gminę Tczew, no to faktycznie ta debata w przestrzeni publicznej trwała chwilę o różnym nasileniu. Natomiast w momencie kiedy do nas wpłynęła uchwała, my już ocenialiśmy w oparciu o dane, które zaistniały we wniosku.
- Beata Rutkiewicz, wojewoda pomorska
I rzecz najważniejsza, którą ja bym mogła dzisiaj powiedzieć, która mną kierowała, to przede wszystkim kwestia powierzchni, którą miasto Tczew chciało przejąć od gminy wiejski Tczew, bo ta powierzchnia spowodowałaby, że miasto Tczew będzie dwukrotnie większe niż jest w tej chwili.
A drugi aspekt, który bardzo wpłynął na decyzję, to aspekt taki, że jeżeli ktoś mówi o tym, że nie ma przestrzeni do rozwoju, że bez zaanektowania sąsiedniej gminy, rozwój będzie utrudniony. Miasto nie będzie miało dochodów i długofalowo bardziej będzie się zwijać, niż rozwijać.
No to jeżeli ja we wniosku widzę, że ten rozwój ma polegać na przejęciu zurbanizowanych części gminy, czyli tam, gdzie już mieszkaniec jest i mieszka i jednocześnie wzrost dochodów z tego przejęcia to jest tylko 1%, no to te dwa, trzy aspekty każą mi myśleć, że być może nie do końca władze miasta Tczewa przemyślały zakres, ale też kierunek rozwoju miasta.
- Beata Rutkiewicz, wojewoda pomorska
Zdaniem wojewody, argumentacja o braku przestrzeni do rozwoju nie znalazła pełnego potwierdzenia w dokumentacji. Analiza wykazała, że planowane przejęcie zurbanizowanych części gminy, takich jak Rokitki czy Bałdowo, przełożyłoby się na wzrost dochodów miasta o zaledwie 1%.
W Tczewie już w sumie od czasów słusznie minionych od epoki.pl mówiono o rozwoju w kierunku południowym i zachodnim właśnie, dlatego Rokitki, Bałdowo wydają się naturalnie Być może, ale mówimy na przykład o Rokitkach, mówimy o miejscowości, która jest zamieszkana i już dzisiaj stanowi taką przestrzeń, powiedziałabym, bliska faktycznie w w tej ilości mieszkańców i i sposobie zurbanizowania, którą moglibyśmy przypisać bardziej funkcjom miejskim niż wiejskich. Tym niemniej, jeszcze raz podkreślę, jeżeli mówimy o długofalowym rozwoju, to w mojej ocenię, a przypomnę państwu, że pochodzę zawodowo, bo prywatnie to nie, ale zawodowo z miasta, które również jest miastem obwarzankowym, miasto Wejherowo.
- Beata Rutkiewicz, wojewoda pomorska
Wojewoda zwróciła uwagę, że aneksja terenów już zamieszkanych budzi kontrowersje natury etycznej i planistycznej. To gmina wiejska Tczew wykonała pracę polegającą na uzbrojeniu tych terenów, zmianie planów zagospodarowania i przyciągnięciu mieszkańców, którzy świadomie wybrali życie na obszarze wiejskim.
Natomiast wie pan, z perspektywy tych wniosków, które do tej pory tutaj rozpatrywałyśmy w urzędzie, to ja naprawdę proponuję taką no pogłębioną analizę właśnie kierunków rozwoju i naprawdę znalezienia pomysłu na miasto, to raz. Ale dwa, absolutną rozmowę z sąsiadami. Bo ja rozumiem, że na początku każdemu się wydaje, ja nie dam, a ja wezmę, bo to mniej więcej w takiej kontrze. Natomiast znowuż, bo to najświeższy przypadek, ale na podstawie rozmów pomiędzy Nową Wsią Lęborską a Lęborkiem tam w pewnym momencie była taka możliwość, aby się akurat tam panowie dogadali w pewnym obszarze.
- Beata Rutkiewicz, wojewoda pomorska
Beata Rutkiewicz wskazuje, że długofalowy rozwój powinien opierać się na poszukiwaniu potencjału w obszarach niezurbanizowanych i, co najważniejsze, na dialogu z sąsiadami.
Tam przy tym stole odbywały się spotkania. One były burzliwe, one były nieprowadzące nawet do konsensusu. Ale już z tych rozmów i z argumentów, które podejmowała jedna i druga strona, mogłam sobie pozwolić na taką decyzję, ponieważ jakby byłam przekonana, że ona w jednym miejscu nie szkodzi gminie wiejskiej, a w drugim aspekcie daje potencjał rozwojowy, na przykład w przypadku tutaj Lęborka i Nowej Wsi Lębskiej.
Natomiast tutaj nie było ani tej chęci, ani też sama uchwała i wniosek no tak naprawdę nie rozstrzygał o kierunkach rozwojowych. Więc ja, szczerze mówiąc, nie miałam wątpliwości co do takiej decyzji w tym wypadku, ale na to też muszę przyznać całkowicie szczerze.
- Beata Rutkiewicz, wojewoda pomorska
W przypadku Tczewa zabrakło szerokiej dyskusji między włodarzami, jaka miała miejsce np. w Lęborku, gdzie mimo burzliwych rozmów udało się wypracować kompromis. Dodatkowym czynnikiem był czas - do 30 czerwca samorządy muszą przygotować nowe plany ogólne zagospodarowania.
Długofalowo w mojej ocenie i z mojego doświadczenia wynika, że należy szukać nawet potencjału poza miastem, absolutnie poprzez rozmowę, chociaż czasami to jest trudne, ale raczej w obszarze niezurbanizowanym. Przejęcie takie wprost mieszkańców nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem.
Bo po pierwsze ktoś już się napracował, ktoś te miejsca zurbanizował, ktoś dokonał zmian planu zagospodarowania przestrzennego, ktoś przyciągnął mieszkańców, ktoś się osiedlił z całą determinacją, że chce mieszkać na obszarze wiejskim. Oczywiście bliskość miasta na pewno miała tutaj znaczenie. Tym niemniej to gmina wiejska Tczew dokonała tej pracy. Więc ja nie chcę powiedzieć, że wniosek byłby oceniony inaczej, gdyby to były niezurbanizowane tereny.
- Beata Rutkiewicz, wojewoda pomorska
Zmiana granic w tym momencie mogłaby zdestabilizować procesy inwestycyjne, od budowy domów jednorodzinnych po duże projekty infrastrukturalne.
W momencie, kiedy te plany powinny być właściwie gotowe, to również prowadzi do destabilizacji decyzji i może również spowodować, że takie plany nie zostaną uchwalone w takich terminach, w jakich powinny zostać uchwalone. Jeżeli nie zostaną uchwalone, to jednocześnie przekłada się to na wszystkie inwestycje od budowy domku jednorodzinnego aż po duże inwestycje infrastrukturalne w danej gminie.
Więc te wszystkie aspekty, które do tej pory wymieniłam, chociaż jest jeszcze kilka kilka mniejszych, powodują, że ta decyzja nie mogła na tym etapie być inna.
- Beata Rutkiewicz, wojewoda pomorska
Konsultacje społeczne i przyszłość „gmin obwarzankowych”
Choć w gminie wiejskiej Tczew aż 95% głosujących opowiedziało się przeciwko zmianom, wojewoda zaznacza, że wyniki konsultacji, choć ważne, nie były kluczowe. Zauważa ona naturalną dysproporcję w zaangażowaniu: osoby, którym "coś się zabiera”, mobilizują się znacznie łatwiej niż mieszkańcy miasta, dla których zmiana nie jest odczuwalna bezpośrednio w portfelu.
Bardziej bierzemy pod uwagę rozstrzał osób, ilości osób, które wzięły udział na terenie miasta. Nawet nie, jak się wskaźniki ułożyły, jak się głosowanie ułożyły, tylko ile osób z miasta jest zainteresowanych poszerzeniem gminy, a ile osób wzięło udział na terenie gminy wiejskiej w tym głosowaniu.
- Beata Rutkiewicz, wojewoda pomorska
Sprawa Tczewa wpisuje się w szerszy kontekst debaty o podziale administracyjnym Polski. Wojewoda wskazuje na konieczność poważnej rozmowy systemowej, zwłaszcza w obliczu starzejącego się społeczeństwa i rosnących kosztów utrzymania infrastruktury, takich jak wodociągi czy szkolnictwo.
Nam jest potrzeba poważnej rozmowy na temat podziału administracyjnego naszej naszego kraju. To jest temat bardzo trudny, temat, którego zresztą zasadnie wszyscy się boją. Ponieważ każda zmiana wywołuje strach, to raz. A dwa, nie wiem czy czy mamy pomysł na to, jak to zrobić lepiej.
- Beata Rutkiewicz, wojewoda pomorska
Małe gminy o niskich dochodach mogą wkrótce stanąć przed koniecznością konsolidacji. Beata Rutkiewicz z rezerwą odnosi się jednak do pomysłów automatycznej likwidacji tzw. gmin obwarzankowych, podkreślając, że każda inicjatywa, jak Stowarzyszenie Miast Wewnętrznych, jest dobra, o ile uruchamia merytoryczną dyskusję, a nie tylko "zawłaszczanie” terenów wiejskich przez miasta.
Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy z Beatą Rutkiewicz, wojewodą pomorską:
Nowa era ochrony ludności: Miliony na bezpieczeństwo
Drugim filarem działalności Urzędu Wojewódzkiego jest wdrażanie ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej, która w pełnym zakresie funkcjonuje od zeszłego roku. Rok 2025 był pionierski pod względem systemowego podejścia do bezpieczeństwa cywilnego, wzorowanego na standardach skandynawskich i szwajcarskich.
Muszę znowuż kilka słów wprowadzenia. Ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej funkcjonuje w naszej świadomości, ale również w prawie od roku ubiegłego. Czyli rok 2024-25 był pierwszym rokiem, pierwszym, kiedy w ogóle tak kompleksowo zaczęliśmy patrzeć na ochronę ludności i obronę cywilną.
Do tej pory nie było takiego dokumentu, również nie było spojrzenia systemowego na ochronę ludności, czyli na te działania cywilne zabezpieczające naszych mieszkańców. Nie robiliśmy tego, co od wielu, wielu lat licząc licząc w dziesiątkach robią kraje skandynawskie czy też Szwajcaria.
- Beata Rutkiewicz, wojewoda pomorska
W województwie pomorskim na ten cel przeznaczono 284 miliony złotych, z czego wydatkowano blisko 90% środków. Wojewoda ocenia ten wynik niezwykle pozytywnie, zaznaczając, że pieniądze zostały zainwestowane w realne zwiększenie potencjału ratowniczego. Zakupiono m.in. specjalistyczne pompy dla powiatów żuławskich zagrożonych powodziami, sprzęt ciężki do usuwania skutków wichur oraz łodzie z sonarami dla jednostek operujących na jeziorach.
Najważniejsze kryterium dzisiaj już po ocenie tego roku, po zebraniu tych wszystkich zakupów, no mogę stwierdzić stuprocentowo, że wydaliśmy te pieniądze dobrze. że widać, że faktycznie samorządy myślą o budowie systemu. I to jest rzecz, która mnie niezwykle cieszy, bo my bezpieczeństwa społecznego, bezpieczeństwa naszych mieszkańców nie zbudujemy tylko tym, że jest ustawa albo tylko tym, że wojewoda rozda pieniądze albo napisze kolejny plan. My system przy udziale tych środków musimy budować od od podstaw. Ja mówię, że budujemy system od sołtysa do wojewody.
- Beata Rutkiewicz, wojewoda pomorska
W roku 2026 budżet na ochronę ludności w regionie wzrośnie do 303 milionów złotych. Dla samego powiatu tczewskiego zabezpieczono kwotę około 2 milionów złotych. Środki te zostaną przeznaczone na konkretne projekty zgłoszone przez samorządy. Miasto Tczew planuje m.in. budowę schronu przy Szkole Podstawowej nr 1 oraz modernizację obiektu pod szkołą nr 8.
Na cały powiat tczewski w tym roku zostało przeznaczone około 2 milionów złotych. W tym roku był inny podział, ponieważ w tym roku zapytaliśmy samorządowców jakie inwestycje chcą robić i składali wnioski pod konkretne inwestycje. Więc tutaj wiem, że starostwo powiatowe w Tczewie złożyło złożyło projekty na na wykonanie dokumentacji projektowej.
Inne gminy również, Urząd Gminy Morzeszczyn złożył takie wnioski Urząd Miasta i gminy Pelplin. Miasto Tczew również złożyło dokumentację projektową akurat na budowę schronu przy Szkole Podstawowej nr 1 w Tczewie i również przy ósemce chcę chcą coś modernizować z tego, co tutaj widzę.
- Beata Rutkiewicz, wojewoda pomorska
Edukacja i zasada 72 godzin
Wojewoda podkreśla, że budowa odporności systemu zaczyna się od pojedynczego obywatela. Kluczowym elementem jest system ostrzegania – w województwie trwa diagnostyka i modernizacja około 1000 syren, aby umożliwić podawanie komunikatów głosowych w czasie rzeczywistym.
I pomimo tego, że w całym województwie mamy około 1000 syren, to te syreny są w różnym stanie. Niektóre podają komunikat głosowy, niektóre tylko sygnał, niektóre w czasie rzeczywistym możemy komunikat głosowy podać, do innych, trzeba by było nagrać, żeby go odtworzyć. Więc te prace prowadzimy teraz. Chcemy ten potencjał zdiagnozować i uzupełnić, tak żebyśmy się w systemie widzieli.
I ten ostatni obszar, który, który chyba najbardziej rozgrzewa do do czerwoności, ale który specjalnie zostawiam na koniec. Bo budowanie odporności to jest budowanie albo nauczenie pojedynczego mieszkańca, jak w sytuacji kryzysowej powinien się zachować.
- Beata Rutkiewicz, wojewoda pomorska
Jednak najważniejsza jest wiedza mieszkańców. Beata Rutkiewicz przypomina o „zasadzie 72 godzin”, według której każdy powinien być przygotowany do samodzielnego przetrwania pierwszych trzech dób kryzysu, zanim dotrze zorganizowana pomoc. Symbolem tej gotowości jest plecak ewakuacyjny oraz znajomość poradnika bezpieczeństwa, dostępnego w urzędach i internecie.
W kwestii schronów wojewoda apeluje o dojrzałość i cierpliwość. Przywracanie obiektów zaniedbanych od dekad to proces wieloletni i kosztowny, wymagający pełnej ścieżki inwestycyjnej.
Jest rzeczą niemożliwą, abyśmy przez rok przywrócili chociaż chociaż jakiś zauważalny procent schronów i miejsc ukrycia do użytku. My to robimy. Robimy dokumentacje projektowe, zbudowaliśmy za pomocą Państwowej Straży Pożarnej mapę takich miejsc, w których dzisiaj już można by się ukryć. Też warto zajrzeć. Tam jest na tej mapie nie wszystkie obiekty są ogólnie dostępne, ale też jest informacja, które są dostępne następne, które nie, więc warto zobaczyć, ale akurat ten proces jest długoletni. To jest proces inwestycyjny, który wymaga dokumentacji projektowej, pozwolenia na budowę i później wybudowania. Więc ja dużo większą uwagę na tym etapie przykładam do tych rzeczy, które możemy zrobić wszystko, możemy zrobić szybciej.
- Beata Rutkiewicz, wojewoda pomorska
Obecnie priorytetem jest wykorzystanie mapy miejsc schronienia przygotowanej przez Straż Pożarną oraz edukacja, aby każdy wiedział, co mu grozi i jak się zachować. Wojewoda Beata Rutkiewicz deklaruje, że drzwi do rozmów o rozwoju Tczewa pozostają otwarte, jednak przyszłe wnioski muszą opierać się na pogłębionej analizie i autentycznym porozumieniu z sąsiednimi gminami. Bezpieczeństwo i stabilny rozwój regionu wymagają bowiem współpracy „od sołtysa do wojewody".

![Tczew nie powiększy się dwukrotnie. Wojewoda Beata Rutkiewicz tłumaczy powody negatywnej opinii [ROZMOWA] Tczew nie powiększy się dwukrotnie. Wojewoda Beata Rutkiewicz tłumaczy powody negatywnej opinii [ROZMOWA]](https://static2.radiotczew.pl/data/articles/xl-tczew-nie-powiekszy-sie-dwukrotnie-wojewoda-beata-rutkiewicz-tlumaczy-powody-negatywnej-opinii-1778753904-full.jpg)

![Łukasz Brządkowski w Radiu Tczew: "Opinia wojewody nie jest wiążąca, czekamy na decyzję rządu" [ROZMOWA] Łukasz Brządkowski w Radiu Tczew: "Opinia wojewody nie jest wiążąca, czekamy na decyzję rządu" [ROZMOWA]](https://static2.radiotczew.pl/data/articles/sm-16x9-lukasz-brzadkowski-opinie-1778092142.jpg)
![[UWAGA KIEROWCY] System RedLight na Alei Solidarności [UWAGA KIEROWCY] System RedLight na Alei Solidarności](https://static2.radiotczew.pl/data/articles/sm-16x9-uwaga-kierowcy-system-redlight-na-alei-solidarnosci-1776334903.jpg)




Napisz komentarz
Komentarze