Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 20 października 2026 00:19
Reklama

Samborzanki bez drugiej połowy. Trzecia porażka w sezonie

Piłkarki ręczne Energi Sambora Tczew przegrały na własnym parkiecie z MTS-em Trendy Top Żory 17:29. O wysokiej porażce zadecydowała druga połowa, w której nasze szczypiornistki przestały być skuteczne w ataku.
Samborzanki bez drugiej połowy. Trzecia porażka w sezonie
Zawodniczki Energi Sambora Tczew po meczu

Autor: Bartosz Chabowski

Źródło: TV Tetka


W sobotę (17 października) Tczewie zameldowała się drużyna, która od początku rozgrywek jest typowana jako jeden z faworytów do walki o awans do Superligi. Było to widać na parkiecie, bo przyjezdne postawiły ciężkie warunki. Zawodniczki trenera Szymona Kmiecia jednak nie odstawały od przeciwnika. Szczególnie w obronie. Kibice w hali Powiatowego Centrum Sportu przy ul. Królowej Marysieńki nie widzieli zbyt wielu bramek. Po 15 minutach było ich łącznie 5. Do przerwy Żory prowadziły różnicą zaledwie jednego trafienia 9:8.

Na początku drugiej połowy stan rywalizacji wyrównała Nikola Męczykowska. Dobry moment miała także Alicja Mrozek. Rozgrywająca dwukrotnie pokonała bramkarkę rywalek. Trzeci rzut karny wykorzystała też Oliwia Gierszewska. Niestety w okolicach 37. minuty gra Samborzanek się zacięła. Proste błędy w rozegraniu, niecelne rzuty i zbyt luźna defensywa spowodowały, że faworyt z Żor coraz szybciej budował przewagę. Świetną dyspozycję prezentowały Julia Skubacz i Zofia Mazurkiewicz. Łącznie 11 razy pokonywały golkiperki z Tczewa. Samborzanki w drugiej części spotkania rzuciły łącznie 9 bramek, Żory zaś 20. Gospodyniom nie pomogły sporadyczne interwencje własnych bramkarek - Zofii Żurawskiej i Kaji Kuśpiet. Druga z nich została MVP drużyny w tym pojedynku. 

 

 

Praktycznie co drugą akcję gubiliśmy piłkę i to sami. Bez jakiejś większej pomocy dziewczyn z Żor. To bardzo boli, bo po dobrej pierwszej połowie z takim zespołem trzeba zagrać jeszcze lepszą drugą, a my zrobiliśmy zupełnie na odwrót. Tej drugiej nie zagraliśmy w ogóle.

- mówił nam po spotkaniu Szymon Kmieć, trener Tczewianek

 

Najgorszym momentem w całym meczu była jednak sytuacja z samej końcówki. Wówczas na parkiet upadła obrotowa zespołu z Tczewa Anna Rossa. Spotkanie zostało przerwane na parę minut. 

 

 

Dodatkowy pech nam nie pomaga, niestety. Wiemy, że taki jest sport i tutaj razem z panią trener stawiamy temu czoła i będziemy kombinować tak, żeby było dobrze.

- podkreślał szkoleniowiec naszych szczypiortnistek

 

Jak powiedzieli nam dziś przedstawiciele klubu, Anna Rossa przeszła już badania. Te nie wykazały nic niepokojącego. Prawdopodobnym jest, że obrotową zobaczymy już w kolejnych spotkaniach. 

Najbliższe Tczewianki rozegrają w piątek, 30 października. W delegacji zmierzą się z WBS-em Bankiem KPR-em Marcovią Radzymin. Obecnie Samborzanki z 6 punktami na koncie zajmują ósmą pozycję w tabeli Ligi Centralnej.

 

Tabela Ligi Centralnej kobiet (fot. ZPRP)

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

W Twojej okolicy dzieje się coś, czym warto się podzielić z innymi? Coś Cię martwi, a my możemy pomóc? A może jesteś organizatorem wydarzenia i chcesz je dodać do naszego kalendarza? Napisz do nas na: [email protected].

Reklama